{"id":866,"date":"2019-08-24T11:48:00","date_gmt":"2019-08-24T09:48:00","guid":{"rendered":"http:\/\/wordpress2225437.home.pl\/palaszewski\/?p=866"},"modified":"2022-09-29T11:15:57","modified_gmt":"2022-09-29T09:15:57","slug":"maly-szlak-beskidzki-ukonczony","status":"publish","type":"post","link":"https:\/\/gorydlamilosza.pl\/index.php\/2019\/08\/24\/maly-szlak-beskidzki-ukonczony\/","title":{"rendered":"ma\u0142y szlak beskidzki uko\u0144czony!"},"content":{"rendered":"\n<p>Po siedmiu dniach w\u0119dr\u00f3wki w pi\u0105tek dotarli\u015bmy do Straconki w Bielsku Bia\u0142ej i tym samym uko\u0144czyli\u015bmy przej\u015bcie Ma\u0142ego Szlaku Beskidzkiego. To ju\u017c wiecie. Ale nie wiecie, \u017ce na mecie nasz syn otrzyma\u0142 odznak\u0119 \u201eMa\u0142y Szlak Beskidzki\u201d, kt\u00f3r\u0105 wr\u0119czy\u0142 mu osobi\u015bcie prezes oddzia\u0142u Polskiego Towarzystwa Tatrza\u0144skiego. To jeszcze nie wszystko! Czeka\u0142a te\u017c na nas mi\u0142a informacja. Okazuje si\u0119, \u017ce Mi\u0142osz jest najm\u0142odsz\u0105 osob\u0105, kt\u00f3ra samodzielnie przesz\u0142a Ma\u0142y Szlak Beskidzki! A przynajmniej najm\u0142odszym, o kt\u00f3rym wie Komisja GOT PTT. Dzi\u0119kujemy wszystkim za okazane wsparcie i ciep\u0142e s\u0142owa. Pokonanie ca\u0142ego dystansu by\u0142o dla nas ogromnym wyzwaniem. Wymaga\u0142o prze\u0142amania wielu barier psychicznych i nabrania pewno\u015bci siebie. To prawda, \u017ce jeste\u015bmy zm\u0119czeni ale bardzo szcz\u0119\u015bliwi z poczucia odniesionego sukcesu. Pierwsza cz\u0119\u015b\u0107 projektu G\u00f3ry dla Mi\u0142osza zosta\u0142a uko\u0144czona. Drugim etapem jest doko\u0144czenie zbi\u00f3rki na jego dalsze leczenie i rehabilitacje&nbsp;<a rel=\"noreferrer noopener\" href=\"https:\/\/zrzutka.pl\/a44b74\" target=\"_blank\">zrzutka.pl<\/a><\/p>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-gallery has-nested-images columns-default is-cropped wp-block-gallery-1 is-layout-flex wp-block-gallery-is-layout-flex\">\n<figure class=\"wp-block-image size-large\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"1000\" height=\"667\" data-id=\"868\" src=\"http:\/\/wordpress2225437.home.pl\/palaszewski\/wp-content\/uploads\/2022\/09\/IMG_1759.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-868\" srcset=\"https:\/\/gorydlamilosza.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/09\/IMG_1759.jpg 1000w, https:\/\/gorydlamilosza.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/09\/IMG_1759-300x200.jpg 300w, https:\/\/gorydlamilosza.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/09\/IMG_1759-768x512.jpg 768w\" sizes=\"auto, (max-width: 1000px) 100vw, 1000px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-large\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"1000\" height=\"667\" data-id=\"869\" src=\"http:\/\/wordpress2225437.home.pl\/palaszewski\/wp-content\/uploads\/2022\/09\/IMG_1797.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-869\" srcset=\"https:\/\/gorydlamilosza.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/09\/IMG_1797.jpg 1000w, https:\/\/gorydlamilosza.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/09\/IMG_1797-300x200.jpg 300w, https:\/\/gorydlamilosza.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/09\/IMG_1797-768x512.jpg 768w\" sizes=\"auto, (max-width: 1000px) 100vw, 1000px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-large\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"1000\" height=\"667\" data-id=\"870\" src=\"http:\/\/wordpress2225437.home.pl\/palaszewski\/wp-content\/uploads\/2022\/09\/IMG_1945.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-870\" srcset=\"https:\/\/gorydlamilosza.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/09\/IMG_1945.jpg 1000w, https:\/\/gorydlamilosza.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/09\/IMG_1945-300x200.jpg 300w, https:\/\/gorydlamilosza.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/09\/IMG_1945-768x512.jpg 768w\" sizes=\"auto, (max-width: 1000px) 100vw, 1000px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-large\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"1000\" height=\"667\" data-id=\"872\" src=\"http:\/\/wordpress2225437.home.pl\/palaszewski\/wp-content\/uploads\/2022\/09\/IMG_2139.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-872\" srcset=\"https:\/\/gorydlamilosza.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/09\/IMG_2139.jpg 1000w, https:\/\/gorydlamilosza.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/09\/IMG_2139-300x200.jpg 300w, https:\/\/gorydlamilosza.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/09\/IMG_2139-768x512.jpg 768w\" sizes=\"auto, (max-width: 1000px) 100vw, 1000px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-large\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"1000\" height=\"667\" data-id=\"873\" src=\"http:\/\/wordpress2225437.home.pl\/palaszewski\/wp-content\/uploads\/2022\/09\/IMG_2385.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-873\" srcset=\"https:\/\/gorydlamilosza.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/09\/IMG_2385.jpg 1000w, https:\/\/gorydlamilosza.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/09\/IMG_2385-300x200.jpg 300w, https:\/\/gorydlamilosza.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/09\/IMG_2385-768x512.jpg 768w\" sizes=\"auto, (max-width: 1000px) 100vw, 1000px\" \/><\/figure>\n\n\n\n<figure class=\"wp-block-image size-large\"><img loading=\"lazy\" decoding=\"async\" width=\"1000\" height=\"667\" data-id=\"871\" src=\"http:\/\/wordpress2225437.home.pl\/palaszewski\/wp-content\/uploads\/2022\/09\/IMG_2767.jpg\" alt=\"\" class=\"wp-image-871\" srcset=\"https:\/\/gorydlamilosza.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/09\/IMG_2767.jpg 1000w, https:\/\/gorydlamilosza.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/09\/IMG_2767-300x200.jpg 300w, https:\/\/gorydlamilosza.pl\/wp-content\/uploads\/2022\/09\/IMG_2767-768x512.jpg 768w\" sizes=\"auto, (max-width: 1000px) 100vw, 1000px\" \/><\/figure>\n<\/figure>\n\n\n\n<h2 class=\"wp-block-heading\">Przygoda w g\u00f3rach z dzieckiem na ca\u0142y tydzie\u0144!<\/h2>\n\n\n\n<p>Ma\u0142y Szlak Beskidzki nie jest jako\u015b specjalnie widokow\u0105 tras\u0105. Prowadzi g\u0142\u00f3wnie lasem, czasem drog\u0105 asfaltow\u0105 czy szutrow\u0105. Id\u0105c tym szlakiem nie zdob\u0119dziemy znanych i popularnych wierzcho\u0142k\u00f3w g\u00f3r, nie spotkamy te\u017c na nim wielu turyst\u00f3w. Trudno o schronisko, a czasami nawet sklep. Dlaczego wi\u0119c warto nim i\u015b\u0107? Okazuje si\u0119 \u017ce w Beskidach mo\u017cna prze\u017cy\u0107 ekstremaln\u0105 przygod\u0119 razem ze swoim dzieckiem! To doskona\u0142y szlak na prze\u0142amanie wielu barier, g\u0142\u00f3wnie tych psychologicznych. A tak\u017ce na pokonanie l\u0119ku oraz tak zwyczajnie, na niezapomnian\u0105 przygod\u0119 \u017cycia! Nie b\u0119dzie \u0142atwo. Powiem wprost. B\u0119dzie bola\u0142o, b\u0119dzie strach, b\u0119dzie zw\u0105tpienie ale te\u017c ogromna rado\u015b\u0107 z poczucia odniesionego sukcesu. Rado\u015b\u0107, kt\u00f3ra zostanie z wami ju\u017c na zawsze.<br><br>Nie jest to wycieczka na jeden dzie\u0144. Dlatego aby si\u0119 uda\u0142o trzeba si\u0119 do niej odpowiednio przygotowa\u0107. Potrzebne b\u0119dzie zaopatrzenie w sprz\u0119t, kt\u00f3rego by\u0107 mo\u017ce do tej pory nie mieli\u015bcie, a tak\u017ce odpowiednie zaplanowanie ka\u017cdego dnia. W naszym wyposa\u017caniu znalaz\u0142y si\u0119:<br>1. Ubrania: kurtka przeciwdeszczowa, polar, bluzka, chusta, klapki, bielizna zapasowa (2x), bielizna termoaktywna do spania, dodatkowo dla dziecka softhsell, spodnie, bluzka z d\u0142ugim r\u0119kawem, buty, stuptuty<br>2. Sprz\u0119t: namiot, materac, \u015bpiw\u00f3r, poduszka nadmuchiwana, pompka do materaca, kuchenka na paliwo sta\u0142e, kuchenka na kartusze, zestaw garnk\u00f3w, czajnik, kubek, talerze turystyczne, koc, plandeka ochronna, sztu\u0107ce, rozpa\u0142ka, czo\u0142\u00f3wka, power bank, \u0142adowarka do telefonu, r\u0119czniki szybkoschn\u0105ce, kijki, r\u0119kawiczki, mapy<br>3. Kosmetyki: szczoteczka do z\u0119b\u00f3w, pasta, myd\u0142o, no\u017cyczki, obcinacz do paznokci, p\u0119seta, szampon do w\u0142os\u00f3w, szczotka do w\u0142os\u00f3w<br>4. Jedzenie: kasza bulgur (4x100g), kostki roso\u0142owe, pieczywo, konserwy mi\u0119sne, boczek, kie\u0142basa \u017cywiecka, kabanosy, suszona wo\u0142owina, batoniki energetyczne, czekolada, herbata, kawa, cukier, cytrynka, woda (2x buk\u0142aki 2l, butelka 1l, butelka 2l), bidon i termos z herbat\u0105<br>5. Dodatkowo: dobrze wyposa\u017cona apteczka, ortezy na kolana, Zap-It elektroniczny \u015brodek na uk\u0105szenia komar\u00f3w, aparat fotograficzny, zapasowe baterie, telefon kom\u00f3rkowy, ig\u0142a i nitka, zapa\u0142ki, zapalniczka, zestaw naprawczy, sznurek, agrafki, deska do krojenia, ulubiony pluszak i autko<br>5. Plecaki (14l, 36l, 44l)<br><br>Wszystko to sprz\u0119t turystyczny, a wi\u0119c o minimalnej wadze. Mimo to plecaki by\u0142y strasznie ci\u0119\u017ckie. Najwi\u0119kszym problemem albo najci\u0119\u017cszym jest woda, kt\u00f3rej czasami trzeba by\u0142o zabra\u0107 a\u017c na dwa dni.<br><br>Ma\u0142y Szlak Beskidzki poprowadzony zosta\u0142 ze Straconki w Bielsku-Bia\u0142ej na Lubo\u0144 Wielki przez Beskid Ma\u0142y, Makowski i Wyspowy lub w odwrotn\u0105 stron\u0119. I w\u0142a\u015bnie ten kierunek wybrali\u015bmy jako najbardziej odpowiedni dla nas. Dlaczego? Przyczyna jest do\u015b\u0107 prozaiczna. Z Bielska mamy bli\u017cej do domu. Jest te\u017c lepiej skomunikowany ni\u017c Rabka, a to wa\u017cne je\u015bli planujecie powr\u00f3t \u015brodkami transportu publicznego.<br><br><strong>Dzie\u0144 1.<\/strong><br>Sobota 17.08.2019<br>Plan: Rabka-Zdr\u00f3j Zaryte \u2013 Lubogoszcz (19km \u2013 7:30h marszu plus przerwy, nocleg pod namiotem na wierzcho\u0142ku g\u00f3ry)<br><br>Zaczynamy wielk\u0105 przygod\u0119 na Ma\u0142ym Szlaku Beskidzkim! Dowiezieni przez znajomych do Rabki-Zdr\u00f3j Zaryte ruszamy niebieskim szlakiem na Lubo\u0144 Wielki. Pogoda jest pi\u0119kna i taka ma pozosta\u0107 przez ca\u0142y tydzie\u0144. Jak b\u0119dzie, zobaczymy. Na razie we znaki daje si\u0119 b\u0142oto, ka\u0142u\u017ce i \u015bliskie kamienie. Wczorajsze opady w Beskidzie Wyspowym musia\u0142y by\u0107 obfite. Nasze tempo jest dobre, bo na wierzcho\u0142ek Lubonia docieramy nieco szybciej ni\u017c wskazuj\u0105 na to znaki. Tak naprawd\u0119 dopiero od tej pory (Lubo\u0144 Wielki) b\u0119dziemy pod\u0105\u017ca\u0107 Ma\u0142ym Szlakiem Beskidzkim, kt\u00f3ry w\u0142a\u015bnie na szczycie Lubonia ma sw\u00f3j pocz\u0105tek\/koniec. Po kr\u00f3tkiej przerwie ruszamy dalej. Przed nami jeszcze spora trasa, nie chcemy traci\u0107 cennego czasu. Ju\u017c po chwili pierwsze zaskoczenie. My\u015bla\u0142em, \u017ce w Beskidach nic ju\u017c nie jest wstanie mnie zaskoczy\u0107. A jednak. Droga z Lubonia do Mszany jest bardzo stroma. Trudno o podobne warunki w ca\u0142ych Beskidach. Dodatkowym utrudnieniem jest \u015bliskie pod\u0142o\u017ce. Chocia\u017c zej\u015bcie mia\u0142o by\u0107 szybkie nam zaj\u0119\u0142o ca\u0142\u0105 godzin\u0119 ale uda\u0142o nam si\u0119 to zrobi\u0107 bezpiecznie. W ko\u0144cu idziemy z ma\u0142ym niepe\u0142nosprawnym dzieckiem. Dalsza trasa nie sprawia ju\u017c problemu. Poruszamy si\u0119 albo po niemal p\u0142askiej i szerokiej drodze szutrowej b\u0105d\u017a po drodze asfaltowej. Oznakowanie nie jest najlepsze, trzeba zwraca\u0107 piln\u0105 uwag\u0119 aby pod\u0105\u017ca\u0107 wzd\u0142u\u017c szlaku. Mszana Dolna to idealne miejsce na ciep\u0142y posi\u0142ek i uzupe\u0142nienie zapasu wody. Na samym szlaku znajdziemy kilka punkt\u00f3w gastronomicznych i sklep\u00f3w. Przej\u015bcie przez miasto zajmuje nam godzin\u0119. Jednak ta trasa nas wyko\u0144czy\u0142a. Pozosta\u0142 nam ostatni odcinek, wej\u015bcie na Lubogoszcz, a je\u015bli uda nam si\u0119 jeszcze z niego zej\u015b\u0107 mamy nocleg w Kasinie Wielkiej, po drugiej stronie g\u00f3ry. Wchodz\u0105c na Lubogoszcz zauwa\u017cy\u0107 mo\u017cna znaki kieruj\u0105ce na pole namiotowe, kt\u00f3re znajduje si\u0119 przy czarnym szlaku na zboczach Lubogoszcza. Dla nas jednak to za wcze\u015bnie na koniec w\u0119dr\u00f3wki. Idziemy dalej. Podej\u015bcie nie jest \u0142atwe, a mo\u017ce to ju\u017c po prostu ca\u0142odniowe zm\u0119czenie. Po godzinie 19. a wi\u0119c po wyj\u0105tkowo d\u0142ugich i ci\u0119\u017ckich dw\u00f3ch godzinach docieramy na wierzcho\u0142ek Lubogoszcza. O zej\u015bciu do Kasiny nie ma mowy. Poza tym nie zd\u0105\u017cymy przed zmrokiem. Zostajemy tutaj na noc. Spa\u0107 b\u0119dziemy pod namiotem. Jest tu sporo p\u0142askiej przestrzeni i miejsce na ognisko. Jak dla mnie wygl\u0105da to na biwak cho\u0107 brak takiego oznaczenia na mapie. Po zmroku do naszej ma\u0142ej wioski na szczycie do\u0142\u0105cza Przemek, kt\u00f3ry przemierza MSB w przeciwnym kierunku. Przez ca\u0142y dzie\u0144 spotkali\u015bmy kilka os\u00f3b, kt\u00f3re ju\u017c ko\u0144cz\u0105 przej\u015bcie szlaku. Mo\u017ce to przez rozmow\u0119 z nimi tak p\u00f3\u017ano dotarli\u015bmy na Lubogoszcz.<br><br>Szczeg\u00f3\u0142owa trasa na\u00a0<a rel=\"noreferrer noopener\" href=\"https:\/\/mapy.cz\/turisticka?planovani-trasy&amp;x=20.0452343&amp;y=49.6678065&amp;z=13&amp;rc=99tg4xVRV9A0xVZRU5p1jfr9uDU55Vigqdid0e.1jWJljJlZn&amp;rs=osm&amp;rs=osm&amp;rs=osm&amp;rs=osm&amp;rs=osm&amp;rs=coor&amp;rs=coor&amp;ri=27728916&amp;ri=120767532&amp;ri=1026262493&amp;ri=27728656&amp;ri=1006581657&amp;ri=&amp;ri=&amp;mrp=%7B%22c%22%3A132%7D&amp;rt=&amp;rt=&amp;rt=&amp;rt=&amp;rt=&amp;rt=&amp;rt=&amp;xc=%5B%5D\" target=\"_blank\">dzie\u0144 1.<\/a><br><br><strong>Dzie\u0144 2.<\/strong><br>Niedziela 18.08.2019<br>Plan: Lubogoszcz \u2013 schronisko Kud\u0142acze (19km \u2013 6:40h marszu, nocleg w schronisku)<\/p>\n\n\n\n<p>Noc up\u0142yn\u0119\u0142a spokojnie ale niestety do\u015b\u0107 szybko. Rano (oko\u0142o 7) po Przemku nie by\u0142o ju\u017c \u015bladu. Pogoda diametralnie si\u0119 zmieni\u0142a. Ca\u0142\u0105 noc silnie wia\u0142o przez co zrobi\u0142o si\u0119 bardzo zimno. Z drugiej strony dzi\u0119ki temu szybko zwin\u0119li\u015bmy namiot i ca\u0142\u0105 reszt\u0119, a po \u015bniadaniu ruszyli\u015bmy w drog\u0119. Czeka\u0142o nas zej\u015bcie do Kasiny, a od spotkanych wcze\u015bniej turyst\u00f3w s\u0142yszeli\u015bmy, \u017ce nie b\u0119dzie \u0142atwe. Po kilku krokach w d\u00f3\u0142 pierwsze zaskoczenie, wiatr nie wieje i jest wyra\u017anie cieplej. A jeszcze p\u00f3\u017aniej okaza\u0142o si\u0119 \u017ce droga w d\u00f3\u0142 wcale nie jest taka trudna nawet dla dziecka. Zej\u015bcie zaj\u0119\u0142o nam dok\u0142adnie godzin\u0119. Dalsza trasa prowadzi ruchliw\u0105 drog\u0105 asfaltow\u0105. Takie odcinki to najgorsze fragmenty MSB. Przej\u015bcie Kasiny zajmuj\u0119 nam kolejn\u0105 godzin\u0119. Niestety pojawia si\u0119 problem. Zabraknie nam wody i to pomimo jej uzupe\u0142nienia wczoraj w Mszanie. W pobli\u017cu nie ma \u017cadnego sklepu poza tym i tak dzisiaj s\u0105 zamkni\u0119te. Zapukali\u015bmy do pierwszego domu z pro\u015bb\u0105 o pomoc. Pani odpowiedzia\u0142a u\u015bmiechem i uzupe\u0142ni\u0142a nasze buk\u0142aki i butelki, a nawet zaproponowa\u0142a herbat\u0119 i kaw\u0119. Uznali\u015bmy \u017ce to ju\u017c za du\u017co i po\u015bpiesznie ruszyli\u015bmy dalej. Opuszczamy Kasin\u0119, przed nami kr\u00f3tka wspinaczka na Dzielec. Po dotarciu na jego wierzcho\u0142ek postanowili\u015bmy odpocz\u0105\u0107. Maszerujemy ju\u017c 2,5 godziny wi\u0119c nale\u017cy nam si\u0119 jaki\u015b posi\u0142ek i przerwa. Po raz pierwszy testujemy kuchenk\u0119 na kartusze. Zagotowanie 1l wody na herbat\u0119 nie zaj\u0119\u0142o wi\u0119cej ni\u017c 10 minut, a do tego jeszcze kubek kawy. Jestem zadowolony z zakupu i \u015bmia\u0142o mog\u0119 poleci\u0107 wyb\u00f3r takiego sprz\u0119tu. Do tego serwujemy na drugie \u015bniadanie kabanosy, suszon\u0105 wo\u0142owin\u0119 i pieczywo (wszystko jeszcze z domu). Po zej\u015bciu z Dzielca przechodzimy przez jezdni\u0119 i ponownie maszerujemy przez las zboczem Szklarni. Spotykamy pierwszego turyst\u0119 dzisiaj! Po plecaku i ekwipunku od razu wida\u0107, \u017ce zmierza MSB. Niestety nawet si\u0119 nie zatrzymuje i nie jest zainteresowany zamian\u0105 cho\u0107by kilku s\u0142\u00f3w. Pogoda poprawi\u0142a si\u0119. Znowu jest ciep\u0142o i s\u0142onecznie. Dzisiejsza trasa nie sprawia nam problemu. \u015acie\u017cka jest szeroka z niewielkimi przewy\u017cszeniami do pokonania. I jak na razie na szlaku pusto. Par\u0119 razy wchodzimy na drog\u0119 asfaltow\u0105 ale s\u0105 to kr\u00f3tkie odcinki i nie przeje\u017cd\u017ca \u017caden samoch\u00f3d. Idzie si\u0119 \u0142atwo tylko ten dystans! Przed 16. a wi\u0119c po pi\u0119ciu godzinach marszu (nie licz\u0105c przerw) docieramy do Go\u015bci\u0144ca pod Lubomirem. Nareszcie obiad! Gor\u0105co polecam to miejsce. Jest naprawd\u0119 smacznie i wcale nie tak drogo. Niestety jest sporo ludzi. To ko\u0144c\u00f3wka d\u0142ugiego sierpniowego weekendu i wiele os\u00f3b jeszcze \u015bwi\u0119tuje. To pierwsze miejsce dzisiaj, w kt\u00f3rym spotykamy takie skupisko ludzi. Tym razem nasza przerwa by\u0142a d\u0142u\u017csza. Po 17. ruszamy w kierunku Lubomira. To jedyne d\u0142u\u017csze podej\u015bcie dzisiaj i ca\u0142kiem \u0142atwe ale z pe\u0142nym \u017co\u0142\u0105dkiem i po ca\u0142ym dniu marszu idzie si\u0119 trudno. Wej\u015bcie na wierzcho\u0142ek to zaledwie 30 minut, a dalsza trasa wiedzie albo po p\u0142askim terenie, albo w d\u00f3\u0142. I dobrze, bo wi\u0119cej w g\u00f3r\u0119 chyba nie daliby\u015bmy rady. Okazuje si\u0119 \u017ce nawet taki szlak potrafi da\u0107 nie\u017ale w ko\u015b\u0107. Do schroniska na Kud\u0142aczach (nasz cel na dzisiaj) docieramy po prawie dw\u00f3ch godzinach od zdobycia Lubomira. Jest dok\u0142adnie 19:00 a schronisko wci\u0105\u017c jest obl\u0119\u017cone przez turyst\u00f3w. Marzymy o prysznicu i \u0142\u00f3\u017cku. To drugie otrzymujemy od razu. Rewelacyjny trzy osobowy pok\u00f3j po remoncie z \u0142o\u017cem ma\u0142\u017ce\u0144skim! Niestety woda jest problemem. Najpierw jej nie by\u0142o, a p\u00f3\u017aniej jak ju\u017c by\u0142a to tylko zimna. Ale marzenia s\u0105 po to by je spe\u0142nia\u0107 dlatego jako jedyny odwa\u017cny bior\u0119 zimny prysznic i to dopiero za trzecim podej\u015bciem. Kiedy k\u0142adziemy si\u0119 do \u0142\u00f3\u017cek mama Mi\u0142osza dzielnie walczy z p\u0119cherzami. Takie b\u0105ble na stopach to prawdziwa zmora ka\u017cdego w\u0119drowca. Wieczorem, po dok\u0142adnym umyciu st\u00f3p, p\u0119cherze zosta\u0142y przek\u0142ute ig\u0142\u0105 z nitk\u0105 (z jednej strony wbijamy ig\u0142\u0119 i z drugiej wyci\u0105gamy). Nitk\u0119 pozostawiamy na ca\u0142\u0105 noc. Po zmroku schronisko opustosza\u0142o dzi\u0119ki czemu szybko zasn\u0119li\u015bmy.<\/p>\n\n\n\n<p>Szczeg\u00f3\u0142owa trasa na\u00a0<a rel=\"noreferrer noopener\" href=\"https:\/\/mapy.cz\/turisticka?planovani-trasy&amp;x=20.0599281&amp;y=49.7538904&amp;z=13&amp;rc=9u4v5xVpp5lxW5YiimChi6cz0kWnaN0kJY3F1gWHd-jhuI13PxWKJJ&amp;rs=coor&amp;rs=osm&amp;rs=coor&amp;rs=coor&amp;rs=coor&amp;rs=coor&amp;rs=coor&amp;rs=coor&amp;ri=&amp;ri=1004801780&amp;ri=&amp;ri=&amp;ri=&amp;ri=&amp;ri=&amp;ri=&amp;mrp=%7B%22c%22%3A132%7D&amp;rt=&amp;rt=&amp;rt=&amp;rt=&amp;rt=&amp;rt=&amp;rt=&amp;rt=&amp;xc=%5B%5D\" target=\"_blank\">dzie\u0144 2.<\/a><br><br><strong>Dzie\u0144 3.<\/strong><br>Poniedzia\u0142ek 19.08.2019<br>Plan: schronisko Kud\u0142acze \u2013 Trzebu\u0144ska G\u00f3ra (21km 7h marszu plus przerwy, nocleg pod namiotem na polanie)<\/p>\n\n\n\n<p>Noc up\u0142yn\u0119\u0142a nam spokojnie i niestety bardzo szybko. Rano b\u0105bli ju\u017c nie ma. Przez noc p\u0142yn organiczny dzi\u0119ki nitce sp\u0142yn\u0105\u0142 kropla po kropelce. Mo\u017cna bezbole\u015bnie j\u0105 wyci\u0105gn\u0105\u0107 i rusza\u0107 w drog\u0119. W czasie porannej toalety okaza\u0142o si\u0119 \u017ce problem\u00f3w z ciep\u0142\u0105 wod\u0105 ju\u017c nie ma wi\u0119c przed dalsz\u0105 w\u0119dr\u00f3wk\u0105 umyli\u015bmy jeszcze synowi g\u0142ow\u0119, a po \u015bniadaniu ruszamy dalej. Dzisiaj do przej\u015bcia mamy nieco d\u0142u\u017cszy odcinek i czeka nas nocleg w namiocie. Pogoda jest cudna! Szlak ponownie jest \u0142atwy do pokonania. Trasa biegnie lasem w miar\u0119 szerok\u0105 \u015bcie\u017ck\u0105 i przewa\u017cnie w d\u00f3\u0142. Schodzimy a\u017c do My\u015blenic jedynie przed Uklejn\u0105 natrafiamy na podej\u015bcie ale jest ono \u0142agodne. Po przej\u015bciu prawie sze\u015bciu kilometr\u00f3w odpoczywamy przy drugim \u015bniadaniu. To wci\u0105\u017c zapasy zabrane z domu. Przy planowaniu takiej wyprawy trzeba dok\u0142adnie sprawdzi\u0107 gdzie na trasie b\u0119dziemy mogli si\u0119 zaopatrzy\u0107 i czy takie miejsca w og\u00f3le istniej\u0105. Dla przypomnienia to trzeci dzie\u0144 i nie by\u0142o jeszcze mo\u017cliwo\u015bci zrobienia wi\u0119kszych zakup\u00f3w. Natrafiamy na pierwsz\u0105 dzisiaj turystk\u0119 id\u0105c\u0105 tak jak my MSB tyle, \u017ce w przeciwn\u0105 stron\u0119. Turysta na tym szlaku jest tak rzadki, \u017ce zas\u0142uguje na wzmiank\u0119. Zej\u015bcie z Uklejny jest trudne, a ju\u017c nie wyobra\u017cam sobie wchodzenia na ni\u0105 z dzieckiem. Trudne i do tego d\u0142u\u017cy si\u0119 niemi\u0142osiernie. Stopy zaczynaj\u0105 ju\u017c piec ze zm\u0119czenia. Do My\u015blenic udaje nam si\u0119 zej\u015b\u0107 po 3,5 godzinie i dopiero tutaj odczuwamy jak jest gor\u0105co. Rozgrzane powietrze, beton i asfalt. Ulicami miasta idziemy bardzo wolno. W planach mamy obiad w Barze Mlecznym, kt\u00f3ry znajduje si\u0119 w Rynku gdzie prowadzi MSB. My\u015blenice to tak\u017ce doskona\u0142e miejsce na uzupe\u0142nienie zaopatrzenia. Warto o tym pami\u0119ta\u0107, nast\u0119pny sklep dopiero jutro wieczorem po ca\u0142ym dniu marszu. Przej\u015bcie przez miasto jest m\u0119cz\u0105ce zw\u0142aszcza w tym upale. Po 14. udaje nam si\u0119 wyj\u015b\u0107 z drogi asfaltowej, idziemy teraz w\u0105sk\u0105 \u015bcie\u017ck\u0105 w\u015br\u00f3d zaro\u015bli, a dalej p\u00f3l i sad\u00f3w. Idziemy w miar\u0119 szybko aby schowa\u0107 si\u0119 w lesie przed pal\u0105cym s\u0142o\u0144cem. Dalsza trasa chocia\u017c technicznie nie jest trudna daje nam si\u0119 mocno we znaki. W\u0119drujemy ju\u017c przez Beskid Makowski. Jest w miar\u0119 p\u0142asko, szeroko, pokonywane przewy\u017cszania s\u0105 niewielkie i kr\u00f3tkie. A jednak przebyty dystans robi swoje. Namiot mamy rozbi\u0107 na polanie w miejscu nazwanym na mapie Na Dzia\u0142 gdzie nieopodal znajduj\u0105 si\u0119 trzy gospodarstwa. Docieramy tam bardzo p\u00f3\u017ano i wyczerpani. Prognoza pogody nie jest optymistyczna. Deszcz, kt\u00f3ry ma si\u0119 pojawi\u0107 za chwil\u0119, b\u0119dzie pada\u0142 do samego rana. Szukamy pomocy u jednego z gospodarzy. Po kr\u00f3tkiej rozmowie Pani decyduje si\u0119 nas przenocowa\u0107 w altance. Mamy dach nad g\u0142ow\u0105! Swoje materace i \u015bpiwory rozk\u0142adamy na \u0142awach. Pani donosi jeszcze koce, poduszki i ko\u0142dry. A p\u00f3\u017aniej ciep\u0142\u0105 zup\u0119 i wrz\u0105tek na herbat\u0119 i kaw\u0119. B\u0119dzie dobrze! Altanka z trzech stron jest ods\u0142oni\u0119ta. Z dw\u00f3ch ma otwory okienne, a z jednej bram\u0119. Mocno wieje przez okna. Jedne udaje nam si\u0119 zas\u0142oni\u0107 plandek\u0105 ochronn\u0105 typu tarp. Nagle rozp\u0119ta\u0142a si\u0119 burza, a wraz z ni\u0105 prawdziwe piek\u0142o. W kilka sekund wszystko co by\u0142o w altance \u0142\u0105cznie z nami by\u0142o mokre. Nie pami\u0119tam kiedy widzia\u0142em tak\u0105 nawa\u0142nic\u0119. Do tego te grzmoty i b\u0142yskawice. Przera\u017cona gospodyni przybieg\u0142a do nas z propozycj\u0105, \u017ce we\u017amie nas do domu do remontowanego pokoju. Wspania\u0142a wiadomo\u015b\u0107 tylko jak to wszystko przenie\u015b\u0107 kiedy z nieba leje jak z cebra. Kiedy deszcz ju\u017c nieco zel\u017ca\u0142 udaje nam si\u0119 przetransportowa\u0107 do domu nasz dobytek. Mamy pr\u0105d (mo\u017cna na\u0142adowa\u0107 telefon) jest ciep\u0142o, a co najwa\u017cniejsze sucho. Jak na jeden dzie\u0144 wystarczy nam ju\u017c prze\u017cy\u0107. Idziemy spa\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Szczeg\u00f3\u0142owa trasa na\u00a0<a rel=\"noreferrer noopener\" href=\"https:\/\/mapy.cz\/turisticka?planovani-trasy&amp;x=19.9250559&amp;y=49.7963500&amp;z=13&amp;rc=99xzrxWKJIfLGgctdqChik99mL0xWVQoO0hKnf41jJTfK03cN110dcTcN.dxO1e1fHZ&amp;rs=coor&amp;rs=coor&amp;rs=coor&amp;rs=osm&amp;rs=osm&amp;rs=osm&amp;rs=coor&amp;rs=coor&amp;rs=coor&amp;rs=coor&amp;ri=&amp;ri=&amp;ri=&amp;ri=28195124&amp;ri=28194676&amp;ri=28194276&amp;ri=&amp;ri=&amp;ri=&amp;ri=&amp;mrp=%7B%22c%22%3A132%7D&amp;rt=&amp;rt=&amp;rt=&amp;rt=&amp;rt=&amp;rt=&amp;rt=&amp;rt=&amp;rt=&amp;rt=&amp;xc=%5B%5D\" target=\"_blank\">dzie\u0144 3.<\/a><\/p>\n\n\n\n<p><strong>Dzie\u0144 4.<\/strong> <br>Wtorek 20.08.2019<br>Plan: Trzebu\u0144ska G\u00f3ra \u2013 Zembrzyce (23km 7:15h marszu plus przerwy, nocleg w o\u015brodku Totus Tuus)<\/p>\n\n\n\n<p>Nie nale\u017cy nadu\u017cywa\u0107 go\u015bcinno\u015bci. Dlatego po szybkim \u015bniadaniu i nape\u0142nieniu buk\u0142ak\u00f3w opuszczamy gospodarstwo przemi\u0142ej Pani i idziemy dalej Ma\u0142ym Szlakiem Beskidzkim. A przynajmniej staramy si\u0119 i\u015b\u0107. Po wczorajszej ulewie wsz\u0119dzie jest b\u0142oto, ogromne ka\u0142u\u017ce na ca\u0142\u0105 szeroko\u015b\u0107 szlaku no i oczywi\u015bcie jest mokro. Po chwili spotykamy dw\u00f3jk\u0119 turyst\u00f3w. Rzecz jasna zmierzaj\u0105 tak jak my MSB i id\u0105 tak jak my czwarty dzie\u0144. Noc sp\u0119dzili w namiocie i s\u0105 ju\u017c wyko\u0144czeni. Chc\u0105 dotrze\u0107 jeszcze tylko do My\u015blenic i wracaj\u0105 do domu. Ma\u0142y Szlak nie oznacza wcale \u0141atwy Szlak! Idziemy dalej Pasmem Babicy. Czasem w d\u00f3\u0142, czasem w g\u00f3r\u0119 powietrze jest rze\u015bkie, na szlaku pusto. Pogoda nie napawa optymizmem. Z takich chmur jak dzisiaj w ka\u017cdej chwili mo\u017ce lun\u0105\u0107 deszcz. Odpukujemy w niemalowane drzewo i idziemy dalej. Po przej\u015bciu prawie sze\u015bciu kilometr\u00f3w dochodzimy do wiaty turystycznej, w kt\u00f3rej wielu turyst\u00f3w \u015bpi id\u0105c Ma\u0142ym Szlakiem Beskidzkim. Moim zdaniem wiata wog\u00f3le si\u0119 do tego nie nadaje. Roz\u0142o\u017cy\u0107 mo\u017cna si\u0119 na stole (tylko jedna osoba) ale przy takiej pogodzie jak wczoraj i tak wszystko b\u0119dzie mokre. Lepiej rozbi\u0107 namiot gdzie\u015b obok. Jest tu sporo p\u0142askiej przestrzeni. Poza tym wok\u00f3\u0142 jest mn\u00f3stwo \u015bmieci i miejsce raczej odstrasza. Szlak schodzi w d\u00f3\u0142 gdzie po trzech godzinach docieramy do miejscowo\u015bci Palcza. Niestety nie ma tutaj sklepu. Szybko przechodzimy przez drog\u0119 asfaltow\u0105 i dalej ponownie lasem. A tam jak chyba wsz\u0119dzie dzisiaj b\u0142oto, ka\u0142u\u017ce i mokro. Schodzi\u0107 w d\u00f3\u0142 zaczynamy dopiero po sze\u015bciu godzinach marszu. Przed nami jeszcze tylko godzina drogi i dotrzemy do Zembrzyc. Niestety zaczyna pada\u0107. Nie na tyle mocno \u017ceby szuka\u0107 schronienia ale musimy ubra\u0107 kurtki przeciwdeszczowe i os\u0142oni\u0107 plecaki. Po 17. docieramy do O\u015brodka Totus Tuus gdzie mamy zarezerwowany nocleg. Czeka mnie jeszcze dwukilometrowa droga do sklepu w Zembrzycach i powr\u00f3t. My\u015bla\u0142em, \u017ce nie dam ju\u017c rady ale okaza\u0142o si\u0119 \u017ce dodatkowa trasa nie by\u0142a problemem. Perspektywa zakupu zimnego piwa wykrzesa\u0142a ze mnie si\u0142y, o kt\u00f3rych istnieniu nie mia\u0142em poj\u0119cia. W chwili, w kt\u00f3rej dotar\u0142em do domku deszcz zacz\u0105\u0142 pada\u0107 na dobre. Uda\u0142o si\u0119 w ostatniej chwili. W wynaj\u0119tym domku mamy w pe\u0142ni wyposa\u017con\u0105 kuchni\u0119, \u0142azienk\u0119 (niekt\u00f3rzy z nas b\u0119d\u0105 si\u0119 my\u0107 po raz pierwszy w czasie tej wyprawy) wi-fi i a\u017c trzy sypialnie! Robimy ciep\u0142\u0105 kolacj\u0119, bierzemy prysznic i wtuleni w ciep\u0142e \u0142\u00f3\u017cko szybko zasypiamy.<\/p>\n\n\n\n<p>Szczeg\u00f3\u0142owa trasa na\u00a0<a rel=\"noreferrer noopener\" href=\"https:\/\/mapy.cz\/turisticka?planovani-trasy&amp;x=19.7125270&amp;y=49.7703105&amp;z=13&amp;rc=99WBjxWSQTaPi1aob00fLOa.1kGe9tvXtieV9t7AexWJtW&amp;rs=coor&amp;rs=coor&amp;rs=coor&amp;rs=osm&amp;rs=coor&amp;rs=coor&amp;ri=&amp;ri=&amp;ri=&amp;ri=1004800946&amp;ri=&amp;ri=&amp;mrp=%7B%22c%22%3A132%7D&amp;rt=&amp;rt=&amp;rt=&amp;rt=&amp;rt=&amp;rt=&amp;xc=%5B%5D\" target=\"_blank\">dzie\u0144 4.<\/a><br><br><strong>Dzie\u0144 5.<\/strong><br>\u015aroda 21.08.2019<br>Plan: Zembrzyce \u2013 schronisko Leskowiec (18km 7h marszu plus przerwy, nocleg w schronisku)<\/p>\n\n\n\n<p>Cudownie jest si\u0119 wyspa\u0107 w \u0142\u00f3\u017cku! Jajecznica na \u015bniadanie, pychotka! Ciep\u0142a woda! Szkoda, \u017ce musimy opu\u015bci\u0107 to miejsce i jak najszybciej ruszy\u0107 w dalsz\u0105 drog\u0119. W pi\u0105tym dniu dochodzi do nas, \u017ce najprawdopodobniej uda nam si\u0119 uko\u0144czy\u0107 Ma\u0142y Szlak Beskidzki. Udaje nam si\u0119 dotrze\u0107 do celu w ka\u017cdym dniu. Co prawda jest ci\u0119\u017cko ale jeszcze nam starczy si\u0142. Opuszczamy o\u015brodek i idziemy dalej. Niestety pogoda nie poprawi\u0142a si\u0119. Pada\u0142o ca\u0142\u0105 noc. Teraz jest parno, mokro, b\u0142oto i uczucie \u017ce zaraz zacznie pada\u0107. Najpierw jednak uzupe\u0142nimy zapasy jedzenia w sklepie. B\u0119dziemy jeszcze dzisiaj w Krzeszowie ale nie wiemy, o kt\u00f3rej tam dotrzemy. Zakupy przeci\u0105gaj\u0105 si\u0119 w niesko\u0144czono\u015b\u0107. \u017bycie w takich ma\u0142ych miejscowo\u015bciach gdzie\u015b na uboczu toczy si\u0119 zupe\u0142nie innym rytmem. W pewnym sensie im zazdroszcz\u0119 ale dzisiaj bardzo nam si\u0119 spieszy! Wreszcie si\u0119 udaje opu\u015bci\u0107 sklep, a po godzinie ko\u0144czy si\u0119 droga asfaltowa i wchodzimy do lasu. W tym samym momencie zaczyna pada\u0107. Nie jest to deszcz, a jedynie m\u017cawka. Jednak b\u0119dzie nam ona towarzyszy\u0142a przez ca\u0142y dzie\u0144. Na szcz\u0119\u015bcie trasa nie jest trudna. \u015acie\u017cki s\u0105 szerokie i nie ma zbyt wielu podej\u015b\u0107. Gdyby jeszcze nie to b\u0142oto. Przej\u015bcie przez ostatni fragment Beskidu Makowskiego zajmuje nam kolejne trzy godziny. Docieramy do Krzeszowa. W planach mamy obiad w pobliskiej pizzerii gdzie docieramy oko\u0142o 14. Pizza jest tak wielka \u017ce wystarcza dla ca\u0142ej naszej tr\u00f3jki, a mo\u017ce to nasze \u017co\u0142\u0105dki si\u0119 skurczy\u0142y? Odpoczywamy do\u015b\u0107 d\u0142ugo. Czeka nas jeszcze tylko podej\u015bcie na Leskowiec ale wiemy, \u017ce nie b\u0119dzie to \u0142atwe. Po godzinie 15. ruszamy w dalsz\u0105 drog\u0119. Najpierw jeszcze kawa\u0142ek asfaltem, a dalej ju\u017c le\u015bn\u0105 \u015bcie\u017ck\u0105. Technicznie trasa na Leskowiec nie jest trudna ale jeste\u015bmy ju\u017c zwyczajnie zm\u0119czeni. Dodatkowo \u017ale si\u0119 idzie z pe\u0142nym \u017co\u0142\u0105dkiem. Na szlaku pustki. Nie spotkali\u015bmy jeszcze dzisiaj nikogo. Im wy\u017cej tym mniej wida\u0107. Do schroniska udaje nam si\u0119 dotrze\u0107 na 17:30. Opr\u00f3cz nas jest jeszcze tylko jedna turystka. Otrzymujemy pok\u00f3j czteroosobowy. Niestety nie ma dost\u0119pu do gniazdek elektrycznych. Za to kaloryfery grzej\u0105 ca\u0142\u0105 moc\u0105. Nic dziwnego. Co prawda mamy sierpie\u0144 ale zrobi\u0142o si\u0119 bardzo zimno. Nie ma problemu z wrz\u0105tkiem na herbat\u0119, a pod prysznicem jest ciep\u0142a woda. W\u0142a\u015bciwie nic nam wi\u0119cej nie potrzeba. Pod wiecz\u00f3r znowu zacz\u0119\u0142o pada\u0107.<\/p>\n\n\n\n<p>Szczeg\u00f3\u0142owa trasa na\u00a0<a rel=\"noreferrer noopener\" href=\"https:\/\/mapy.cz\/turisticka?planovani-trasy&amp;x=19.5184813&amp;y=49.7628412&amp;z=13&amp;rc=9t70.xWJuB3QQeKI3J1cH.9tc8pgSf1f0eaj1P1xW6.I&amp;rs=coor&amp;rs=coor&amp;rs=coor&amp;rs=coor&amp;rs=coor&amp;rs=coor&amp;ri=&amp;ri=&amp;ri=&amp;ri=&amp;ri=&amp;ri=&amp;mrp=%7B%22c%22%3A132%7D&amp;rt=&amp;rt=&amp;rt=&amp;rt=&amp;rt=&amp;rt=&amp;xc=%5B%5D\" target=\"_blank\">dzie\u0144 5.<\/a><br><br><strong>Dzie\u0144 6.<\/strong><br>Czwartek 22.08.2019<br>Plan: schronisko Leskowiec \u2013 Kiczera (19,5km 6:40h marszu plus przerwy, nocleg pod namiotem na wierzcho\u0142ku g\u00f3ry)<br><br>Rano Mi\u0142osza znalaz\u0142em na pod\u0142odze. Mo\u017ce uzna\u0142, \u017ce tutaj b\u0119dzie wygodniej. Dopiero w nocy zorientowali\u015bmy si\u0119 \u017ce a\u017c trzy \u0142\u00f3\u017cka z czterech s\u0105 zarwane. Ale koniec narzekania. S\u0142o\u0144ce, kt\u00f3re ostatnio widzieli\u015bmy w poniedzia\u0142ek, przypomnia\u0142o sobie o nas i roz\u015bwietla swoimi promieniami ca\u0142\u0105 okolic\u0119. To b\u0119dzie pi\u0119kny dzie\u0144! Po \u015bniadaniu ruszamy w drog\u0119. Po chwili wchodzimy na Leskowiec. To pierwszy punkt widokowy na dzisiejszej trasie. Na wierzcho\u0142ku znajduje si\u0119 wiata turystyczna. Jej stan pozwala na nocleg w tym miejscu jednak nie ma on sensu je\u017celi tu\u017c obok jest schronisko. Ca\u0142e otoczenie jest utrzymane w czysto\u015bci, a widoki na Beskid Ma\u0142y i \u015al\u0105ski (dalej dzisiaj nie wida\u0107) wprawiaj\u0105 nas w mi\u0142y nastr\u00f3j. Dalej szlak prowadzi le\u015bn\u0105 \u015bcie\u017ck\u0105 po\u015br\u00f3d wysokich buk\u00f3w. Beskid Ma\u0142y jest zupe\u0142nie inny ni\u017c Makowski. Jest troch\u0119 wi\u0119cej wspinaczki, podej\u015bcia s\u0105 ostrzejsze (dziecko da rad\u0119 bez problemu), \u015bcie\u017cki w\u0119\u017csze. Po trzech godzinach docieramy do Prze\u0142\u0119czy Zakocierskiej. Schodzimy na chwil\u0119 z Ma\u0142ego Szlaku Beskidzkiego i idziemy \u017c\u00f3\u0142tym w kierunku Zb\u00f3jeckiego Okna. To ciekawa forma skalna, a \u017ce znajduje si\u0119 blisko (10 minut) ruszamy w jej kierunku, by nast\u0119pnie wr\u00f3ci\u0107 Prze\u0142\u0119cz Zakociersk\u0105. Nast\u0119pna atrakcja dzisiejszego dnia to Potr\u00f3jna, a raczej widok z jej wierzcho\u0142ka. Na Potr\u00f3jn\u0105 docieramy po kolejnych 30 minutach. Po kr\u00f3tkiej przerwie ruszamy dalej. Jest ju\u017c po godzinie 13. a do miejsca obiadowego jeszcze daleko. Oczywi\u015bcie mo\u017cna zje\u015b\u0107 w pobliskiej Chatce na Potr\u00f3jnej lub Chatce pod Potr\u00f3jn\u0105 ale nie chcemy znowu i\u015b\u0107 przez p\u00f3\u0142 dnia z pe\u0142nym \u017co\u0142\u0105dkiem. Na Prze\u0142\u0119cz Kociersk\u0105, a w\u0142a\u015bciwie do Karczmy na Kocierzu docieramy po 14. Przerazi\u0142a mnie i onie\u015bmieli\u0142a ilo\u015b\u0107 ludzi jak\u0105 tutaj zastali\u015bmy. Nagle wkroczyli\u015bmy jakby do innego \u015bwiata. Wszyscy pachn\u0105cy, uczesani w \u201eadidaskach\u201d. To inny kraj czy inna planeta? Jeszcze bardziej oniemia\u0142em kiedy zobaczy\u0142em kart\u0119 da\u0144 i ich ceny obok. No c\u00f3\u017c, trudno. Za przygod\u0119 \u017cycia trzeba p\u0142aci\u0107. Przynajmniej by\u0142o smacznie to trzeba uczciwie przyzna\u0107. Mogli\u015bmy r\u00f3wnie\u017c na\u0142adowa\u0107 swojej telefony. To wa\u017cne, poniewa\u017c dzisiaj \u015bpimy pod namiotem, a nie zrobili\u015bmy tego w schronisku (brak gniazdek elektrycznych). Po opuszczeniu Karczmy ludzie znikn\u0119li. Na szlaku znowu pusto. Czeka\u0142o nas jeszcze podej\u015bcie na Kiczer\u0119 gdzie mamy zamiar spa\u0107. Droga na jej wierzcho\u0142ek d\u0142u\u017cy\u0142a si\u0119 w niesko\u0144czono\u015b\u0107. Uda\u0142o nam si\u0119 j\u0105 pokona\u0107 dopiero po przej\u015bciu 2,5 godzin. Na Kiczerze pusto. Jest miejsce na ognisko wraz z opuszczanym rusztem, wok\u00f3\u0142 \u0142awki, a obok du\u017ca solidna wiata z dwoma sto\u0142ami. Niestety p\u0142askich miejsc pod namiot jak na lekarstwo. Do tego jest zimno. Wieje wiatr, kt\u00f3ry przenika nas do szpiku ko\u015bci. Po rozbiciu obozowiska pora na ciep\u0142\u0105 kolacj\u0119. Polecam kasz\u0119 bulgur z kostk\u0105 roso\u0142ow\u0105. Bardzo szybko si\u0119 pra\u017cy do tego jest smaczna i po\u017cywna. Dodatkowo jedli\u015bmy j\u0105 ze \u015bwie\u017co zbieranymi prawdziwkami i boczkiem. Tu\u017c przed zmrokiem do\u0142\u0105cza do nas dw\u00f3jka turyst\u00f3w, kt\u00f3rzy b\u0119d\u0105 spa\u0107 na hamakach pod wiat\u0105, a p\u00f3\u017aniej jeszcze jeden turysta. To jego pierwszy dzie\u0144 na Ma\u0142ym Szlaku Beskidzkim. Pomimo do\u015b\u0107 licznej grupy wiecz\u00f3r, a p\u00f3\u017aniej noc przebiega spokojnie i wszyscy zasypiamy w ciszy.<\/p>\n\n\n\n<p>Szczeg\u00f3\u0142owa trasa na\u00a0<a rel=\"noreferrer noopener\" href=\"https:\/\/mapy.cz\/turisticka?planovani-trasy&amp;x=19.3507098&amp;y=49.7706288&amp;z=13&amp;rc=9tQR.xWO0rd10cGq9tGm.cPk9syr-5gN1w0ggTcf0gmG39NjGd&amp;rs=coor&amp;rs=coor&amp;rs=coor&amp;rs=coor&amp;rs=coor&amp;rs=coor&amp;rs=coor&amp;ri=&amp;ri=&amp;ri=&amp;ri=&amp;ri=&amp;ri=&amp;ri=&amp;mrp=%7B%22c%22%3A132%7D&amp;rt=&amp;rt=&amp;rt=&amp;rt=&amp;rt=&amp;rt=&amp;rt=&amp;xc=%5B%5D\" target=\"_blank\">dzie\u0144 6.<\/a><br><br><strong>Dzie\u0144 7.<\/strong><br>Pi\u0105tek 23.08.2019<br>Plan: Kiczera \u2013 Stracona (18km 6:30h marszu plus przerwy, nocleg w domu!)<\/p>\n\n\n\n<p>Ostatni dzie\u0144 na szlaku! Powinni\u015bmy si\u0119 cieszy\u0107, a jednak jest inaczej. Owszem jest rado\u015b\u0107 z pokonanego dystansu ale troch\u0119 za szybko to min\u0119\u0142o. W\u0142a\u015bnie teraz kiedy ju\u017c przyzwyczaili\u015bmy si\u0119 do codziennej d\u0142ugodystansowej w\u0119dr\u00f3wki, do zm\u0119czenia, bo otar\u0107 i b\u0105bli i do specyficznej diety w\u0142a\u015bnie teraz mamy ko\u0144czy\u0107? Mo\u017ce pora na planowanie czego\u015b wi\u0119kszego, d\u0142u\u017cszego? Ale nie dzielmy sk\u00f3ry na nied\u017awiedziu. Musimy jeszcze dotrze\u0107 do Bielska. Czeka nas ca\u0142y dzie\u0144 marszu. Pakujemy plecaki, kr\u00f3tkie \u015bniadanie i w drog\u0119. Po zej\u015bciu z Kiczery liczyli\u015bmy na widok w kierunku zbiornika na G\u00f3rze \u017bar. Niestety zbiornik jest pusty. Za to widok na inne wierzcho\u0142ki rekompensuje nam t\u0119 strat\u0119. Unosz\u0105ca si\u0119 mg\u0142a dodaje atmosfery magiczno\u015bci. Bo g\u00f3ry s\u0105 magiczne! Po obej\u015bciu zbiornika (prowadzi t\u0119dy szlak) docieramy na \u017bar. Panuje tutaj nastr\u00f3j jak Krup\u00f3wkach. To zdecydowanie nie nasze klimaty. Dalsza trasa to ostre zej\u015bcie do Por\u0105bki. Jest bardzo stromo i jest du\u017co kamieni. To zej\u015bcie to jak droga przez m\u0119k\u0119. Mi\u0142osz kilka razy si\u0119 po\u015blizgn\u0105\u0142. Na szcz\u0119\u015bcie niegro\u017anie. Dopiero po up\u0142ywie dw\u00f3ch godzin docieramy na zapor\u0119 w Por\u0105bce. Nie robimy przerwy. Panuje tutaj du\u017cy ruch samochodowy. Kawa\u0142ek idziemy wzd\u0142u\u017c drogi asfaltowej i dalej ju\u017c przez las. Wcze\u015bniej by\u0142o ostro w d\u00f3\u0142 teraz dla odmiany jest ostro pod g\u00f3rk\u0119. Taka wspinaczka z mniejszymi i wi\u0119kszymi podej\u015bciami trwa 1,5 godziny. Dalej jest ju\u017c prawie p\u0142asko. Idziemy w kierunku schroniska na Hrobaczej \u0141\u0105ce gdzie docieramy po up\u0142ywie kolejnej godziny. Jest bardzo ciep\u0142o wr\u0119cz upalnie. Odpoczniemy tutaj d\u0142u\u017cej i zjemy obiad. Polecam racuchy! Solidna porcja z d\u017cemem i bit\u0105 \u015bmietan\u0105 zaspokoi ka\u017cde podniebienie. S\u0142o\u0144ce i dost\u0119pno\u015b\u0107 schroniska przyci\u0105gn\u0119\u0142a licznych turyst\u00f3w, a niestety trzeba przyzna\u0107 wprost, \u017ce troch\u0119 si\u0119 odzwyczaili\u015bmy od ludzi. A przynajmniej w takiej ilo\u015bci w jednym miejscu. Ruszamy w drog\u0119. Przed nami ostatni odcinek Ma\u0142ego Szlaku Beskidzkiego! Meta w Straconce jest ju\u017c niemal na wyci\u0105gni\u0119cie r\u0119ki. Nie wiem dlaczego ale wydawa\u0142o mi \u017ce te ostatnie \u201emetry\u201d b\u0119d\u0105 jakie\u015b \u0142atwiejsze. Nic z tego. Ponownie natrafiamy na kilka podej\u015b\u0107, kt\u00f3rych mam ju\u017c serdecznie dosy\u0107, a droga do Bielska d\u0142u\u017cy si\u0119 w niesko\u0144czono\u015b\u0107. Na szlaku, co oczywiste, pusto. Pogoda i humory nam dopisuj\u0105. Nerwowo spogl\u0105dam na gps ile jeszcze zosta\u0142o. To ju\u017c naprawd\u0119 dzisiaj? Za chwil\u0119? Docieramy na Gaiki i wreszcie zaczynamy schodzi\u0107. Zaskoczy\u0142 mnie las tu\u017c przed wej\u015bciem do Straconki. Poczu\u0142em si\u0119 jak w Bieszczadach. Ale pomy\u015bla\u0142em te\u017c o tych, kt\u00f3rzy startuj\u0105 z tego miejsca. W\u0142a\u015bciwie ca\u0142y pierwszy dzie\u0144 maj\u0105 pod g\u00f3rk\u0119. Wychodzimy na asfalt i zerkamy za ka\u017cdy zakr\u0119t czy to b\u0119dzie nasz koniec szlaku. Po kr\u00f3tkim marszu drog\u0105 asfaltow\u0105 dochodzimy w pobli\u017ce budynku OSP i ko\u015bcio\u0142a. Jest!!! Koniec naszej w\u0119dr\u00f3wki!!! Uda\u0142o si\u0119!!! To by\u0142o niezwyk\u0142e prze\u017cycie. A co tam. To by\u0142o co\u015b czego jeszcze nigdy nie prze\u017cyli\u015bmy. Z dum\u0105 mog\u0119 powiedzie\u0107, \u017ce m\u00f3j niepe\u0142nosprawny syn okaza\u0142 si\u0119 by\u0107 najm\u0142odsz\u0105 osob\u0105, kt\u00f3ra samodzielnie przesz\u0142a Ma\u0142ym Szlakiem Beskidzkim. Chwil\u0119 p\u00f3\u017aniej zjawi\u0142 si\u0119 sam Prezes oddzia\u0142u Polskiego Towarzystwa Tatrza\u0144skiego, kt\u00f3ry wr\u0119czy\u0142 Mi\u0142oszowi odznak\u0119 MSB.<\/p>\n\n\n\n<p>Szczeg\u00f3\u0142owa trasa na&nbsp;<a rel=\"noreferrer noopener\" href=\"https:\/\/mapy.cz\/turisticka?planovani-trasy&amp;x=19.1521425&amp;y=49.8107262&amp;z=13&amp;rc=9snKmxWNaoeD1e5XdsnI432Ni5Af-1iK3ef0k-Abh0g3nc-1cRv9sQITcBg&amp;rs=coor&amp;rs=osm&amp;rs=osm&amp;rs=osm&amp;rs=osm&amp;rs=osm&amp;rs=osm&amp;rs=osm&amp;rs=osm&amp;ri=&amp;ri=28244690&amp;ri=15039&amp;ri=108931108&amp;ri=108931125&amp;ri=15653&amp;ri=15039&amp;ri=11642&amp;ri=1005534869&amp;mrp=%7B%22c%22%3A132%7D&amp;rt=&amp;rt=&amp;rt=&amp;rt=&amp;rt=&amp;rt=&amp;rt=&amp;rt=&amp;rt=&amp;xc=%5B%5D\" target=\"_blank\">dzie\u0144 7.<\/a><\/p>\n","protected":false},"excerpt":{"rendered":"<p>Po siedmiu dniach w\u0119dr\u00f3wki w pi\u0105tek dotarli\u015bmy do Straconki w Bielsku Bia\u0142ej i tym samym uko\u0144czyli\u015bmy przej\u015bcie Ma\u0142ego Szlaku Beskidzkiego. To ju\u017c wiecie. Ale nie wiecie, \u017ce na mecie nasz syn otrzyma\u0142 odznak\u0119 \u201eMa\u0142y Szlak Beskidzki\u201d, kt\u00f3r\u0105 wr\u0119czy\u0142 mu osobi\u015bcie prezes oddzia\u0142u Polskiego Towarzystwa Tatrza\u0144skiego. <\/p>\n","protected":false},"author":1,"featured_media":867,"comment_status":"open","ping_status":"open","sticky":false,"template":"","format":"standard","meta":{"footnotes":""},"categories":[4],"tags":[],"class_list":["post-866","post","type-post","status-publish","format-standard","has-post-thumbnail","hentry","category-blog"],"_links":{"self":[{"href":"https:\/\/gorydlamilosza.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/866","targetHints":{"allow":["GET"]}}],"collection":[{"href":"https:\/\/gorydlamilosza.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts"}],"about":[{"href":"https:\/\/gorydlamilosza.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/types\/post"}],"author":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/gorydlamilosza.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/users\/1"}],"replies":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/gorydlamilosza.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/comments?post=866"}],"version-history":[{"count":3,"href":"https:\/\/gorydlamilosza.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/866\/revisions"}],"predecessor-version":[{"id":2580,"href":"https:\/\/gorydlamilosza.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/posts\/866\/revisions\/2580"}],"wp:featuredmedia":[{"embeddable":true,"href":"https:\/\/gorydlamilosza.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media\/867"}],"wp:attachment":[{"href":"https:\/\/gorydlamilosza.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/media?parent=866"}],"wp:term":[{"taxonomy":"category","embeddable":true,"href":"https:\/\/gorydlamilosza.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/categories?post=866"},{"taxonomy":"post_tag","embeddable":true,"href":"https:\/\/gorydlamilosza.pl\/index.php\/wp-json\/wp\/v2\/tags?post=866"}],"curies":[{"name":"wp","href":"https:\/\/api.w.org\/{rel}","templated":true}]}}