Firkova kycera, Kysucka vrchovina
Dzisiaj pojechałem z rodzicami na wycieczkę w Beskid Kusycki na Słowację. Tata zaplanował trasę poza szlakiem i nie spotkaliśmy nikogo. Pogoda była extra bo było ciepło i słonecznie. Jak byłem zmęczony to zaplanowałem odpoczynek w pięknym miejscu z punktem widokowym. Najadłem się pączków i ruszyłem dalej zdobywać szczyt. Widziałem dwa konie i jednego kota. Trasa miała 15 kilometrów.


